W ostatnim czasie wyraźnie wzrosło zainteresowanie rynkiem szybkich pożyczek. Z czego wynika swoisty boom na tego rodzaju usługę? Po części jest on efektem zacofania tradycyjnych banków, które nie dość, że systematycznie zaostrzają politykę kredytową względem swoich klientów to jeszcze nie potrafią skutecznie wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom, czyli przygotować produktów, na które jest konkretne zapotrzebowanie na rynku i które byłyby w stanie trafić w system preferencji przeciętnego Kowalskiego, który nie ma wygórowanych ambicji ani też środków, jednak chce mieć dostęp przynajmniej do rzetelnej oferty, która byłaby zgodna z tym czego naprawdę w danym momencie potrzebuje. Tak właśnie dzieje się z produktem szybkich pożyczek – banki mówiąc kolokwialnie przysnęły i przegapiły szansę wyjścia z ofertą, której klienci potrzebowali już od dawna. Teraz coraz chętniej korzystają z niej u alternatywnych dostawców, pozabankowych placówek, które bardzo skutecznie potrafiły odpowiedzieć na popyt kształtujący się na polskim rynku kredytowym i wyraźnie sugerujący, że klienci potrzebują usługi, która będzie się cechować prostotą, przejrzystością, a także będzie ogólnodostępna.

W wymagania te bardzo dobrze udało się wpasować mini kredytom, zwanym potocznie chwilówkami. Nieskomplikowana procedura składania i rozpatrywania wniosku, szybka decyzja, błyskawiczne przekazanie środków do dyspozycji pożyczkobiorcy, dogodne zasady spłaty, wszystko to w pełni odpowiada zapotrzebowaniom klientów, którzy mieli już dość archaicznego systemu bankowych pożyczek, gdzie nie dość, że trzeba stać w długich kolejkach, przedstawiać niezliczoną ilość najróżniejszych zaświadczeń potwierdzających wysokość i źródła uzyskiwanych dochodów, poddawać się prześwietleniu pod kątem informacji zgromadzonych w bazach BIK/BIG to jeszcze przy tych wszystkich utrudnieniach brak jakiejkolwiek gwarancji na to, że wniosek w ogóle zostanie rozpatrzony pozytywnie. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności trudno się dziwić, że klienci sami z siebie zaczęli rozglądać się za konkurencyjnymi propozycjami, zaczęli coraz chętniej korzystać z ofert placówek pozabankowych, zaczęli dostrzegać zalety rozwiązań, o których istnieniu wcześniej nawet nie mieli pojęcia. Sytuacja na rynku zmienia się bowiem dynamicznie, jeszcze kilkanaście lat temu bank był jedyną alternatywą i w zdecydowanej większości przypadków stanowił ostatnią deskę ratunku jeśli chodzi o pozyskanie dodatkowych środków. Dziś, w dobie wolnej konkurencji o monopolu banków nie może już być mowy, bowiem coraz skuteczniej zaczynają z nimi rywalizować alternatywne podmioty mające więcej pomysłów i możliwości do tego by skutecznie odpowiedzieć na zapotrzebowania klientów.

Usługa szybkich pożyczek jest tego doskonałym przykładem, dowodem sprawności i rosnącego potencjału sektora pozabankowego, który jest jakby bliżej klientów i potrafi dużo sprawniej odczytywać ich oczekiwania. Efektem tego jest rosnąca popularność powyższych placówek i to, że z roku na rok coraz bardziej umacniają swoją pozycję względem tradycyjnych banków. Co ważne dzieje się to z pożytkiem dla klienta bowiem jak powszechnie wiadomo – nic tak dobrze nie wpływa na wzrost atrakcyjności poszczególnych ofert jak zdrowa konkurencja, która w tym przypadku coraz wyraźniej widoczna jest zwłaszcza w odniesieniu do alternatywnych placówek działających w sektorze pozabankowym.